Użalanie się nad sobą

Są takie momenty kiedy można, a nawet warto trochę się nad sobą pożalić. Potrzebujemy sami sobie okazać współczucie, popłakać nad złym losem, niesprawiedliwym szefem, wrednym partnerem i ogólnie naszą własną biednością.

To jednak co w małej dawce jest ożywcze, w większej zatruwa. Jeśli nieustannie narzekamy na wydumane krzywdy, lub zamartwiamy się tym co dawno minęło, tracimy możliwość przytomnego bycia w rzeczywistości. Tracimy swój cenny czas na wpatrywanie się w czubek własnego Ja, ciągle oglądając te same obrazy.